Wnętrza

Proszę wejść

Proszę wejść. Butów nie trzeba zdejmować. Proszę się rozgościć. Wygodnie rozsiąść.

Wchodzę do wnętrza. Było ono pewnie zaprojektowane. Wszystko wybrane, uzgodnione, dopięte na ostatni guzik. Był tu w ręce katalog. I była tu ręka kogoś od wnętrz. Był też pewnie Pan dobra rada. Była też znajomość trendów. Czego, więc brak. Nic. Nie brak nic. A mimo to nie ma ekstazy. Znacie rzeźbę Ekstaza św. Teresy Berniniego?

Jak sprawić by wnętrze nie wyglądało jak z katalogu? Ma składać się z wielu elementów. Wszystkich tych, o których już wiecie. Wszystkich tych, o których możecie się dowiedzieć z czasopism wnętrzarskich, blogów wnętrzarskich lub od swoich przyjaciół, co już się urządzili oraz od ich i swoich architektów wnętrz.

Dusza. Dusza ulotna. Wnętrze z duszą. Czym jest ta dusza? Albo może, kim jest? Jest tym, co Cię porusza, zachwyca i poprowadzi.

Odkryłam światłocień. Nie po raz pierwszy. Jesień to dobra pora dla światłocienia. Światłocień, a czasem nazywany też w malarstwie chiaroscuro to technika malarska polegająca na eksponowaniu światła i eksponowaniu kontrastów światła. Jasny punkt wnętrza skąpany w blasku, ciemny w cieniu w zależności od kąta padającego światła.  Zapamiętane z liceum na lekcji historii sztuki.

Niektóre elementy, które tworzą wnętrze nie potrzebują metki. Odznacza je jedyna w swoim rodzaju marka. Marka, która zwie się nastrój. Nastrój ten może budować światłocień. Jeden z tych bezcennych elementów.

Jak stworzyć nastrój we wnętrzu? Fakturami, teksturami, wspomnieniami, światłem, ogniem świec lub kominka, zapachem, przedmiotami z historią, przedmiotami, o których wiemy znacznie więcej niż tylko jaka ich cena. I najważniejsze ludzie. Ludzie, którzy wypełniają niejedno wnętrze. Nadając przedmiotom z katalogu życia i blasku. Wypełnijcie swoje wnętrza ludźmi, którzy także będą tworzyć światłocienie, a ostatni dopięty guzik zachwyci na nowo. Odbity obcas w dębowej podłodze nie będzie utrapieniem, a stanie się miłym wspomnieniem.

Perfekcyjne wnętrze to znaczy, jakie?

swiatlocien_kmwewnetrzu (1)swiatlocien_kmwewnetrzu (3)swiatlocien_kmwewnetrzu (5) swiatlocien_kmwewnetrzu (6) swiatlocien_kmwewnetrzu (7) swiatlocien_kmwewnetrzu (8) swiatlocien_kmwewnetrzu (9)swiatlocien_kmwewnetrzu (2)

Oto krzesła, a właściwie taborety, albo po prostu siedziska. Wykonane z metalowych drutów, wygiętych i tworzących ażurową powierzchnię siedziska. Niby nic nadzwyczajnego. Takie tam siedzisko. Spójrzcie raz jeszcze. Spójrzcie na cienie jakie rzuca na poziomą powierzchnię. Niby nic, a jednak po to też zostało stworzone. Po to by zachwycić.

pillow-stool-Hong-Ying-Guo-1
Pillow Stool
pillow-stool-Hong-Ying-Guo-2
Pillow Stool
autor: Karolina Michałkiewicz
foto: hongyingguo, printerest

2 comments on “Proszę wejść

  1. Świetny tekst. Kapitalnie napisane, kapitalnie oddane sedno. Mega.

  2. Ola | Mikmok blog

    Dobry tekst!

    Ostatnio byłam u mojej znajomej w mieszkaniu i tam tak strasznie brakowało mi tej duszy. Brr!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TOP