Po godzinach

Co łączy polski i norweski współczesny design?

Uczono mnie, że inspiracje czerpać można ze wszystkiego i zewsząd. Z natury, z twórczości innych twórców, z otaczającego nas świata. A czy może być początkiem inspiracji do tworzenia pięknych i praktycznych przedmiotów nasza lokalna tradycja? Lokalny warsztat i materiały? Czy jest to możliwe we współczesnym świecie, który jest taki globalny?

W niedziele byłam na wystawie w krakowskim MCK-u [Międzynarodowe Centrum Kultury], w którym właśnie odbywa się wystawa odpowiadająca na te pytania.

‘Logika lokalności. Norweski i polski współczesny design’ to wystawa ukazująca prace wielu autorów, gdzie możemy doszukać się inspiracji z lokalnych tradycji. Często tych bardzo starych i dobrze znanym ludziom z danego regionu Polski czy Norwegii. Zobaczymy nowe spojrzenie na sztukę wikliniarstwa. Tradycyjne wzory haftowania. Użycie motywu natury charakterystycznej dla danego regionu. A także spojrzenie na udział ekologii we współczesnym designie.

Jakie są cechy wspólne współczesnego designu polskiego i norweskiego? To przede wszystkim tożsamość i przynależność do danego miejsca. Mimo, że świat staje się coraz bardziej otwarty to mamy potrzebę przynależności. Przynależności do miejsca i tradycji tam gdzie się wychowaliśmy. A to przywiązanie do wątków lokalnych jest żywe w twórczości i dzięki temu prawdopodobnie nigdy nie będziemy zmuszeni do używania tak samo wyglądających kubków i siedzieć na tych samych krzesłach w każdym zakątku świata.

Design zawsze był i będzie lustrem twórcy.

Świetna wystawa w fantastycznym miejscu, w którym miałam już nie raz przyjemność być na bardzo ciekawych wystawach. Każda wystawa w MCK-u ma wydany swój album do kupienia na miejscu i na stronie internetowej.

Po pokazie w Krakowie wystawa zostanie zaprezentowana w Nordenfjeldske Kunstindustrie Museum w dniach 6.04.2017– 4.06.2017.

*Lamp-doniczka ze zdjęcia tytułowego wpisu to projekt ‘green lamp’ SIESTA polskich twórców: Zuzanna Malinowska, Marcin Wroński.

autor: Karolina Michałkiewicz

6 comments on “Co łączy polski i norweski współczesny design?

  1. Och, chyba się wybiorę na tę wystawę! Nie tylko lubię Kraków, który przy okazji sobie pozwiedzam po raz setny, ale również podoba mi się sam zamysł. Zresztą namówię resztę ekipy Domifikacji i może u nas też się pojawi jakiś tekst na ten temat. Dziękuję za inspirację :-*

    Pozdrawiam, Ania z D.

  2. Mnie się wydaje, że Polacy długo jeszcze z powodu jakiegoś niedowartościowania i kompleksów wybierać będą design zagraniczny a nie polski. Mając możliwość wyboru takiego samego (w kwestii designu, jakości i ceny) projektu polskiego lub skandynawskiego wybiorą skandynawski (bo design skandynawski jest bardziej znany, rozpoznawany i przez to pożądany niż polski, a moim zdaniem estetyka młodych polskich projektantów jest bardzo zbliżona do tej skandynawskiej, podobnie było zresztą w latach 60tych pomijając możliwości ówczesnych twórców).
    Pozdrawiam,
    M.

    • Bardzo łatwo można to sprawdzić, poprzez… nieujawnianie narodowości projektanta.
      Sama często spotykałam się z sytuacją, gdzie klienci byli bardzo zainteresowani jakimś konkretnym przedmiotem i bardzo im się podobał, ale gdy padła informacja, że jest to PRODUKT POLSKI, natychmiast rezygnowali. Bez podawania żadnego powodu, ale przecież wiadomo, że Polska jakość nie jest pojęciem utożsamianym tak jak chociażby niemiecka. No cóż, ale może to będzie się w najbliższym czasie zmieniać, ponieważ powstaje coraz więcej studiów tworzących produkty lokalne i ludzie coraz chętniej po nie sięgają 🙂

  3. Pingback: Inspiracje miesiąca styczeń 2017 - kmwewnetrzu.pl

  4. Super napisałaś o tej tożsamości. Ja z kolei zauważyłam, że produkty polskich projektantów są coraz cześciej wybierane i coraz więcej mamy do nich zaufania. Sama jeśli mam wybór to wybieram polskie marki, bo są naprawdę dobre 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TOP