Sztuka

„Fangor-przestrzeń jako gra”

Wciąż wracam myślami do jednej z najlepszej wystawy czasowej jaką miałam okazje oglądać do tej pory w Muzeum Narodowym w Krakowie. Nie często można spotkać tak obszerną wystawę sztuki w polskich galeriach, dotycząca twórczości jednego artysty. Jednak w roku 2012 była taka możliwość. Bardzo szeroki i dobrze przygotowany zbiór prac znanego na świecie polskiego artysty- Wojciecha Fangora.

Wojciech Fangor to jeden z najważniejszych artystów w historii polskiej sztuki drugiej połowy XX wieku, współtwórca tzw. polskiej szkoły plakatu, prekursor sztuki w przestrzeni publicznej – jedyny Polak, któremu Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku zorganizowało indywidualną wystawę. Jego sztuka obejmuje różne dziedziny: malarstwo, grafikę, architekturę, rzeźbę, scenografię, instalacje  przestrzenne. Wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie zbiegła się z 90. urodzinami artysty i jubileuszem 75-lecia pracy twórczej. Można było podziwiać blisko 190 prac głównie obrazy. Artysta ten jest twórcą jednego z najbardziej znanego na świecie obrazu „Postacie”, dzieło sztuki socrealizmu. Operuje prostą retoryką przeciwieństw: kiedyś i teraz, po tej i po tamtej stronie. Mówi widzom: oceńcie sami, gdzie jest lepiej. Na płótnie mamy dwie kobiety. Po lewej stoi antybohaterka: szczupła, w dopasowanej, modnie skrojonej sukience, ozdobionej napisami w języku angielskim („Miami”, „New York”, „Wall Street”, „London”, „Coca-cola”). W zadbanych dłoniach, które z pewnością nie miały styczności z fizyczną pracą, trzyma zieloną, elegancką torebkę. Twarz skrywa za dużymi okularami przeciwsłonecznymi w żółtych oprawkach i makijażem. Możliwe, że właśnie co wyszła od fryzjera. Jej ubiór dopełnia sznur korali. Sprawia ona wrażenie pewnej siebie oraz wyniosłej. Druga bohaterka tego obrazu. Stoi dumna, ale w dosyć swobodnej pozie, z jedna ręką opartą na biodrze, a drugą wspartą na trzonku łopaty. Jest silna, pewna siebie, naturalna. Podwinięte rękawy jej roboczego kombinezonu ukazują grube przedramiona są pewnie efektem ciężkiej fizycznej pracy. Stojący obok niej mężczyzna, też ubrany w roboczy strój, z trzonkiem łopaty czy kilofa w prawej ręce, lewą obejmuje swoją wybrankę. Oboje są zdrowi, opaleni, krzepcy. Ich atrybutami nie są zachodnie ubrania i dodatki, lecz narzędzia pracy. Niektórzy twierdzą dziś z uśmiechem, że mężczyzna tęsknym wzrokiem zagląda do dekoltu „Amerykanki”. W tle widać symboliczne przedstawienie światów tych dwóch postaw. Za kobietą po lewej straszą ruiny (obraz przestrzeni po wojnie), za parą robotników wznosi się świeżo zbudowany, kilkupiętrowy budynek z rzędami okien oddzielonych prostymi podziałami architektonicznymi. Typowa budowla dla okresu realizmu socjalistycznego. Nawet pogoda na obrazie ma znaczenie. Błękitnemu niebu po prawej stronie malowidła zdają się zagrażać ciemne chmury nadciągające znad ruin po jego lewej stronie. Niestety tego obrazu nie było na wystawie, można oglądać go w Muzeum Sztuki w Łodzi. Od 1989 roku Fangor mieszkał w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk. Powstały tam cykle „Poczet królów polskich”(1990), który można było podziwiać na wystawie w Krakowie. Naprawdę warty zobaczenia. Ten zbiór zrobił na mnie ogromne wrażenie, aż trudno było oderwać wzrok, który wędrował po przedstawionych twarzach królów polskich. Od roku 2007 do dziś artysta pracuje nad kolejnym projektem w  przestrzeni publicznej – opracowaniem plastycznym II linii warszawskiego metra. Najpierw zaprojektował wejście do metra, a następnie opracował założenia dekoracyjne ścian zatorowych siedmiu stacji – sztukę na 6000 metrów kwadratowych. Projekty zostały pokazane na wystawie w Muzeum Narodowym w Krakowie. Największe zbiory na tej wystawie to były obrazy abstrakcyjne z charakterystyczną dla artysty kolorystyką i falistymi kształtami. Są to dzieła z lat 60. i z początku lat 70. XX wieku.  Artysta malował wtedy obrazy, które stanowią jego oryginalny wkład do minimal artu i op-artu. Ciekawym etapem twórczości Fangora jest też współpraca z architektami: m.in. przy renowacji wnętrza restauracji na Wyścigach Konnych w Warszawie Służewcu oraz przy projektowaniu Centralnego Domu Towarowego w Warszawie, Pawilonu Polskiego na Wystawę Światową w Brukseli, Pawilonów Polskich w Nowym Jorku i w Paryżu czy projekcie wnętrz Dworca Warszawa – Śródmieście. Wojciech Fangor jest wciąż obecny w świecie sztuki. Wernisaż wystawy odbył się w 90 urodziny artysty.

Powracam do tej wystawy często, bo jest ona dla mnie inspiracją i obcowaniem z wielką sztuką. Z przyjemnością przeglądam obszerny album wydany z okazji tej wystawy i liczę na więcej takich ciekawych, dobrze przygotowanych oraz obszernych wystaw polskich artystów światowej sławy w naszych muzeach oraz galeriach.

SONY DSC
Poczet królów polskich; 1990
SONY DSC
Poczet królów polskich; 1990

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC


fangor postaci msl_6402672
Postaci; 1950
autor: Karolina Michałkiewicz
  źródła: publikacje MNK 
 foto: Karolina Michałkiewicz

0 comments on “„Fangor-przestrzeń jako gra”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TOP